Specjaliści i podwykonawcy budowlani

block-405912__180Posiadaczem firmy budowlanej może być każdy, bez względu na wykształceniem. Dlatego też to, co powinno nas bardziej zainteresować, to zespół jakim dysponuje właściciel, jakie uprawnienia mają jego podwykonawcy i czy oni sami są specjalistami w swojej dziedzinie. Do tego należy zwrócić uwagę, czy któryś z nich ma uprawnienia, by pełnić funkcję kierownika budowy. Korzystniejsza sytuacja dla nas to właśnie taka, gdy kierownikiem budowy nie jest osoba z zewnątrz. Ułatwia to rozwiązanie sytuacji spornych w przypadkach, gdy pewna rzecz została wykonana nieprawidłowo.  Są jeszcze dwie istotne sprawy, na które warto zwrócić uwagę: status prawny firmy i sprzęt, którym dysponuje. Jeśli chodzi pierwsze, możemy mieć do czynienia w zasadzie z dwoma rodzajami firm: osobą fizyczna / spółką cywilną prowadzącą działalność gospodarczą na podstawie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej lub też spółką handlową (z ograniczoną odpowiedzialnością bądź akcyjną). Domki jednorodzinne budują najczęściej osoby fizyczne i spółki cywilne, które muszą mieć zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. Spółka handlowa powinna natomiast posiadać wpis do rejestru handlowego. Jeśli zażądamy wypisu, dowiemy się, czy spółka działa legalnie, jaki jest jej kapitał, zakres działania i kto upoważniony jest do reprezentowania firmy.   Co zaś ze sprzętem? Wykonawca powinien posiadać choćby najbardziej podstawowe urządzenia, narzędzia. Załóżmy, że mamy w planach budowę domku z drewna. Potrzebny jest do tego nie tylko surowiec, drewno, ale i odpowiednie maszyny i materiały ścierne. Oczywistym jest, że nim dojdzie do budowy niezbędna będzie obróbka drewna. Jeśli firma budowlana zamierza pożyczać sprzęt potrzebny do tego (np. pilarki do drewna, strugarki) nasz projekt może się znacznie opóźnić. Dlatego też dobrze jest wcześniej wypytać budowlańców, o to jakim zasobem sprzętowym dysponują, co mają na składzie i jak sobie radzą z brakami narzędzi.  Nawet gdy wykonawcy będą zniechęceni naszą dociekliwością, nie należy z niej rezygnować, gdyż na pewno się ona opłaci.

Zużycie mediów i oszczędności

building-500295__180Na poprawę tej sytuacji są dwa sposoby: jeden to wprowadzenie przepisów nakazujących zmniejszenie zużycia wody w gospodarce oraz kontrola przestrzegania wytycznych.   Drugi sposób, to zmiana naszych przyzwyczajeń i mentalności. Z tym może być ciężko. Na razie jedynym czynnikiem mogącym wpłynąć na zmianę naszych zachowań są pieniądze. Niestety ostrzeżenia, apele czy prośby odnoszą znikomy skutek. Zajmijmy się więc „pieniędzmi” na prostym przykładzie. – mycie zębów „po polsku” – 5 min./osobę zużycie wody – 50 litrów – prysznic „po polsku” – 8 min./osobę zużycie wody – 112 litrów Teraz spróbujemy zrobić to samo, ale „z głową”, czyli zakręcając kran, czy prysznic w czasie kiedy woda nie jest nam potrzebna. – mycie zębów „z głową” – 2,5 min./osobę zużycie wody – 25 litrów – prysznic „z głową” – 4 min./osobę zużycie wody – 56 litrów Jak dobrze wiemy, zmiana zachowań czy przyzwyczajeń jest trudna, a w pewnym wieku wręcz niemożliwa. Co zatem zrobić aby wilk był syty i owca cała? Należy zamontować perlatory i słuchawki prysznicowe z głowicą napowietrzającą. Są to urządzenia wodooszczędne, które pozwalają na zmniejszenie zużycia wody nawet o 50% bez zmiany przyzwyczajeń. Zobaczmy jak wygląda to na przykładzie. Mycie zębów „z perlatorem” – 5 min./osobę zużycie wody – 25 litrów Prysznic „z głowicą napowietrzającą” – 8 min./osobę zużycie wody – 56 litry Teraz warto pomyśleć jak duże oszczędności pieniędzy można uzyskać łącząc korzystanie z wody „z głową” i ze specjalnymi urządzeniami, w tym do recyklingu szarej wody. Pomnóżmy to wszystko przez ilość osób w naszej rodzinie, przez ilość dni w roku. Wynik może być imponujący, ale wystarczy pomyśleć jeszcze o wymiernych korzyściach dla środowiska, których nie można przeliczyć na żadne pieniądze. Naprawdę warto.

Koszty ogrzewania

buildings-699412__180Koszty ogrzewania w rocznym bilansie kosztów użytkowania domu stanowią największą kwotę. Niestety, w naszym kraju przez kilka miesięcy w roku temperatura jest niska i konieczne jest dogrzewanie się zewnętrznymi źródłami energii. Z tego względu warto dobrze rozważyć możliwe do wykorzystania paliwa i źródła ciepła, by później nie zbankrutować albo nie zamarznąć.  Zaczniemy od gazu ziemnego. Jest to najpopularniejsze dziś paliwo do celów grzewczych. Dzięki powszechnej gazyfikacji w wielu miastach i wsiach jest sieć gazowa. Wiele działek ma więc dostęp do tego paliwa. Jest ono bardzo wygodne w użyciu i stosunkowo tanie. Dokładniej mówiąc, jest to najtańsze paliwo z wygodnych… Można go wykorzystać w zwykłym kotle centralnego ogrzewania, albo w tzw. kotle kondensacyjnym. Ten drugi potrafi skraplać parę wodną ze spalin, dzięki czemu odzyskuje z nich znacznie więcej ciepła. Gaz ziemny jest wygodny w użyciu, bo kocioł podłączony do przewodu gazowego sam się rozpali i wyreguluje swoją moc. Nie ma potrzeby zamawiania dostawy paliwa (trzeba tylko regularnie płacić rachunki) ani organizowania miejsca na działce na kotłownię czy choćby skład opału.  Kto nie ma gazu ziemnego w pobliżu, ale wie, że będzie miał go za lat kilka, ten inwestuje w kotłownię na gaz ciekły. Może być to mieszanina propanu-butanu (LPG) albo sam propan. Sam propan jest droższy, ale ponieważ paruje w niższych temperaturach tylko on nadaje się do zbiorników nadziemnych. To paliwo jest w dalszym ciągu wygodne, ale już drogie. Za to gdy do Twojej działki dotrze w końcu nitka z gazem ziemnym, wystarczy wymienić palniki w kotle.  Kolejnym, w miarę wygodnym paliwem, jest olej opałowy. Niestety, jest znacznie mniej ekologiczny niż dwa poprzednie. Jego spalanie powoduje emisję większych ilości dwutlenku węgla i innych szkodliwych substancji. Zresztą dość powiedzieć, że spaliny oleju opałowego czasem po prostu śmierdzą. Sam olej do tanich paliw nie należy i będzie jeszcze znacznie droższy. Szczęśliwie jest wygodny, to chyba jest jego jedyna zaleta.